Blog autorski
Jolanty Szwalbe

Sobota, Marzec 18, 2023, 18:17

16.03.23

„ Lubię się wygrzewać / w słońcu, które jest we mnie”- Anna Świrszczyńska (1909-1984)

i dalej: „ Wyciągam powoli / cztery łapy i ogon, / zamykam ślepia / i mruczę.  Jak dobrze mieć na własność/  podręczne słońce”- napisała w wierszu „ Podręczne słońce” znakomita poetka Anna Świrszczyńska.

Wybrałam ten cytat, gdyż uważam, że takie „ podręczne słońce” to niezła alternatywa jeśli nie możemy wygrzewać się w oddalonej od nas o 150 milionów kilometrów(!)) „ ciepłej kołderce”, jak nazwał słońce Erich Maria Remarque w „Łuku Triumfalnym”. Natomiast Mikołaj Kopernik, który jak uczono nas w szkole „ wstrzymał słońce, ruszył ziemię”, o słońcu mówił, że to„ latarnia świata i władca”. Też racja. W tym roku przypada 550. rocznica urodzin wielkiego astronoma, stąd obecny rok jest między innymi i jemu dedykowany.

Tymczasem nie za dużo było dni w pierwszej połowie marca, w których mogliśmy się wygrzewać w słońcu. Za to sporo deszczu, a nawet śniegu, z czego najbardziej cieszyła się niechybnie przyroda i wszyscy świadomi niedoboru wody na świecie, a nawet jej braku w przyszłości, o ile spełni się czarny scenariusz naukowców. Jednak póki co „ jak mówią łabędzie, co będzie to będzie, nie myli się tylko ten saper, który nie wychodzi z bunkra”, no i może zdarzyć się cud, który ludzkość uratuje. Tego się trzymajmy, ale też wodę oszczędzajmy.    

Jeśli wierzyć porzekadłu „ Nie wywołuj wilka z lasu” to być może dzisiejszym wpisem uda mi się wywołać słońce nie tyle z lasu, co zza chmur. Bo przecież ono tam jest. Jednak jak widać słońcu i chmurom nie po drodze jako że: „ Słońce chadza w prostej szacie ze światła. Chmury odziewają się w przepych”- co z kolei pięknie odział w słowa niezwykle uduchowiony poeta  Rabindranath Tagore.  

Przyznam, że bardzo lubię zarówno deszczowe dni jak i te, w których „ Słońce wkomponowało się w gałęzie sosny i kokietuje poranną urodą” -jak pisał poeta Aleksander Maliszewski w swoich wspomnieniach. Zwłaszcza, że przed naszym domem nie tylko rośnie pięć dorodnych sosen, ale też dwie brzozy, które nazywam siostrami bliźniaczkami. Nasze drzewa - jakby powiedział Tagore: „ niby pragnienia ziemi wspinają się na palce, aby zerknąć do nieba”. I z każdym rokiem mają do niego bliżej. Natomiast za ogrodzeniem rosną całe pokolenia sosen i brzóz , także starych dębów, klonów, innymi słowy rośnie las. Jeszcze rośnie. Nawet lepiej byłoby powiedzieć, że trwa. Niewiele go już zostało odkąd wkroczył do niego człowiek ze swoimi planami, które realizuje bezwzględnie z pomocą piły, za nic mając rolę lasów w światowym ekosystemie, od którego zależy człowiek. Wyciętych drzew nic nie zastąpi, nie ma tu żadnej alternatywy. Kiedy widzę kikuty wyciętych zdrowych drzew, od razu przychodzą mi do głowy słowa Norwida, że „ najniewdzięczniejszy twór na świecie: człowiek”, i zgadzam się z Ayn Rand, że „ Człowiek jest jedynym żyjącym gatunkiem mającym moc działania na swoją zgubę i tak też działał w przeważającym okresie swej historii.” I tak też działa dziś.

Wracając do słońca, które „ otula cię ciepłem i opromienia światłem – za darmo” i stąd kojarzone jest z radością i uśmiechem. Nie przypadkowo Viktor Hugo powiedział: „ Śmiech – to słońce spędzające zimę z ludzkiego oblicza.” Nie przypadkowo Bogumił Hrabal wyznał, że „ Gdzie nie ma słońca, tam i ja nie zachodzę. Z wyjątkiem gospody.”  Nie przypadkowo wreszcie na międzynarodowym odznaczeniu Orderu Uśmiechu widnieje śmiejące się słoneczko. Spośród 44 tysięcy nadesłanych przez dzieci projektów  na tenże order ( 1968), najczęściej powtarzał się motyw ze słońcem. Wygrał projekt 9-letniej Ewy Chrobak przedstawiający właśnie uśmiechnięte słońce. Już za kilka dni pierwszy dzień wiosny, w którym historycznie powinien być przyznany kolejny Order Uśmiechu na wniosek wyłącznie dzieci. Ciekawa jestem do kogo tej wiosny uśmiechnie się słońce nie tylko to na niebie?  

Jednym z Kawalerów tegoż orderu (1972) był Jerzy Ludwik Kern, który radził: „ Czyś jest nikim, koteczku,/ Czy też jesteś personą,/ Ty się przypatrz słoneczku,/ I postępuj jak ono./ Czy u siebie za biurkiem,/ Czy w tak zwanym terenie,/ Ty uśmiechaj się ciągle,/ Ty rozsyłaj promienie./ Jeśli szlag chce cię trafić/ Gdzieś przez jakąś figurkę,/ Ty postępuj jak słońce,/ Ty się schowaj za chmurkę./ Ty przeczekaj ten moment/ Za tą chmurką, a potem/ Znów się pokaż promienny/ Znów rozsiewaj ciepłotę.[…]

Uśmiechnij się ! ( mimo wszystko)

Klient reklamuje w sklepie kupiony rower.

- Panie, to siodełko jest do dupy!

- A do czego by pan chciał?

 

Jaka pogoda w najbliższy weekend?

W najbliższy weekend będzie 30 stopni:

15 w sobotę i 15 w niedzielę.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
          
 

 
 
 
(c)2021, All Rights Reserved
Liczba odwiedzin: 12039